„Pierwsza pomoc prawna” dla przedsiębiorców. ZPP publikuje pierwszy zeszyt Katalogu Praw Przedsiębiorców, poświęcony Inspekcji Ochrony Środowiska.

Maksymalnie trzydzieści minut będzie musiał poświęcić przedsiębiorca, by zapoznać się z najważniejszymi prawami i obowiązkami względem poszczególnych organów kontroli. Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, we współpracy z partnerskimi Kancelariami Prawnymi, rozpoczął publikację Katalogu Praw Przedsiębiorców ? zbioru praktycznych, kluczowych zasad, które obowiązują każdego przedsiębiorcę w obliczu kontroli z urzędu.

W ramach Katalogu zostanie opisanych dwadzieścia organów kontroli przedsiębiorców, a każdemu z nich zostanie poświęcona osobna publikacja ? zeszyt, opracowana przez eksperta w danej dziedzinie. Każdy zeszyt będzie zawierał zbiór praw i obowiązków przedsiębiorcy, informacje dotyczące uprawnień i zakresu kontroli danego organu, a także istotne dla kontrolowanego przedsiębiorcy przykłady, przepisy i ostrzeżenia.

? Katalog Praw Przedsiębiorców będzie stanowił ?pierwszą pomoc prawną? dla przedsiębiorców, szczególnie sektora MSP, którzy nękani ciągłymi kontrolami, niejednokrotnie czują się bezradni wobec gąszczu skomplikowanych przepisów ? mówi Dorota Wolicka, Dyrektor Biura Interwencji i Organizacji ZPP, która nadzorowała powstanie Katalogu. Jak dodaje ? Naszą intencją było stworzenie bezpłatnej, ogólnodostępnej publikacji, która w łatwy i zwięzły sposób przybliży każdemu przedsiębiorcy jego prawa, obowiązki, ale też granice, w jakich dana kontrola może się poruszać.

Pierwsza publikacja, przygotowana przez prawników z Kancelarii Radców Prawnych R. Comi, E. I. Chełkowska-Kamionka sp. j., została poświęcona tematyce kontroli podmiotów korzystających ze środowiska, a więc wszystkich przedsiębiorstw produkcyjnych, które mogą być kontrolowane przez Inspekcję Ochrony Środowiska.

Jak przekonuje Mecenas Roman Comi ? Z naszego wieloletniego doświadczenia zawodowego wynika, że przedsiębiorcy nie tylko nie znają obowiązujących ich przepisów, ale też uprawnień im przysługujących. W rezultacie zbyt późno zgłaszają się po pomoc prawną, przez co ponoszą szkody, których mogliby uniknąć.

Katalog Praw Przedsiębiorców będzie publikowany co miesiąc na stronie Związku Przedsiębiorców i Pracodawców: www.zpp.net.pl

eKatalog_Inspekcja Ochrony Środowiska

Brak zniesienia ograniczeń w produkcji żywności na małą skalę degeneruje polską wieś i zdrowie Polaków.

Akt Nieposłuszeństwa Obywatelskiego pod pomnikiem Kopernika w Warszawie ? znani kucharze rozdawali ?nielegalną żywność? od rolników i drobnych producentów.

W środę, 21 maja br. w godzinach 10.30-13.00 przy Pomniku Mikołaja Kopernika w Warszawie (ul. Nowy Świat 72) odbyła się demonstracja w obronie dobrej, tradycyjnej żywności. Uczestnicy demonstracji, razem z czołowymi warszawskimi restauratorami dokonali aktu nieposłuszeństwa obywatelskiego ? rozdawali ?nielegalną? według Rządu żywność od polskich rolników i drobnych producentów. W akcji wzięli udział m.in. Wojciech Modest Amaro (Atelier Amaro), Aleksander Baron (Solec 44), Zbigniew Kmieć (Kafe Zielony Niedźwiedź), Gieno Mientkiewicz (Sery Polskie), Hanna Szymanderska (najlepsze książki kucharskie), Robert Gwiazdowski (Prezes Warsaw Enterprise Institute), Tomasz Wróblewski (Wiceprezes Warsaw Enterprise Institute) i wielu innych.

Podczas demonstracji odbyła się konferencja prasowa z udziałem Wojciecha Modesta Amaro, Zbigniewa Kmiecia oraz Cezarego Kaźmierczaka, Prezesa ZPP.

Demonstracja oraz konferencja prasowa odbyły się w ramach prowadzonej od kilku miesięcy Kampanii ?Zostawcie w spokoju dobrą żywność?, której patronem jest Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. Jej celem jest zwrócenie uwagi na absurdy urzędniczej biurokracji, która uderza w polskich rolników, małych producentów wykorzystujących tradycyjne receptury, restauratorów, ale też amatorów ?swojskiej? żywności, a w rezultacie ? doprowadzenie do uchylenia bezsensownych przepisów.

Podczas konferencji prasowej Wojciech Modest Amaro, znany kucharz i właściciel Atelier Amaro, jedynej polskiej restauracji wyróżnionej gwiazdką Michelina, zaapelował o szczególną ochronę polskiego dziedzictwa kulinarnego: ? Powinniśmy wprowadzić przepisy, które obowiązują we Włoszech, Francji, czy na Węgrzech. Najlepiej wg formuły  UE + 0, czyli żadnych innych wymagań niż prawo europejskie. Skorzystaliby na tym wszyscy: Rząd zebrałby podatki, wielu ludzi znalazłoby pracę, Polacy zdrowiej by się odżywiali. Brak zniesienia ograniczeń ponad wymagania UE doprowadzi do degeneracji polskiej wsi oraz zdrowia Polaków.

? Dzisiaj kucharzowi, który nie ma zdolności biurokratycznych bardzo trudno otworzyć jest restaurację, bo on zna się na gotowaniu, a nie na papierach. Gdyby zdjąć z nich biurokratyczne pęta, Polska zaroiłaby się od 3-5 stolikowych lokalnych restauracji prowadzonych przez kucharzy. Obecnie obowiązujące prawo w zasadzie to uniemożliwia ? powiedział Zbigniew Kmieć, przedstawiciel Kampanii „Zostawcie w spokoju dobrą żywność”.

Jak powiedział Cezary Kaźmierczak, Prezes ZPP, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców opracował projekty ustaw zgodne z prawem UE, które uwolnią dobrą żywność z ?pęt stworzonych z papieru kancelaryjnego?. ? W Polsce takie same wymagania obowiązują producenta 100 kilogramów rocznie sera zagrodowego i koncern przerabiający 10 tysięcy tuczników dziennie. To absurd, który trzeba zlikwidować. Nigdzie w Europie tak nie ma ? powiedział Kaźmierczak.

W całym wydarzeniu wzięło udział kilkaset osób. Rozdaliśmy ponad 1000 porcji nielegalnej kiełbasy, kilkaset ?nielegalnych? marchewek, kilkaset porcji chleba, serów, dżemów i powideł, ogórków, soków i innych produktów.

 

 

21 maja 2014 rozdamy „nielegalną” żywność od polskich rolników i drobnych producentów!

Zapraszamy na demonstrację!

Podczas demonstracji, razem z czołowymi warszawskimi restauratorami dokonamy aktu nieposłuszeństwa obywatelskiego ? będziemy rozdawać ?nielegalną? według naszego Rządu żywność od polskich rolników i drobnych producentów!

Będą z nami m.in.:

i wielu innych!

21 maja 2014, środa, START: 10.30
Miejsce: Pomnik Mikołaja Kopernika w Warszawie, ul. Nowy Świat 72

Kiełbasa, sery, pieczony w domu chleb, małe przyzagrodowe powidła, kiszone ogórki ? nie możemy się zgodzić na ich wykluczenie!

Demonstracja odbędzie się w ramach prowadzonej od kilku miesięcy Kampanii ?Zostawcie w spokoju dobrą żywność?, której patronem jest Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. Naszym celem jest zwrócenie uwagi na absurdy urzędniczej biurokracji, która uderza w polskich rolników, małych producentów wykorzystujących tradycyjne receptury, restauratorów, ale też amatorów ?swojskiej? żywności, a w rezultacie ? doprowadzenie do uchylenia bezsensownych przepisów.

Potrzebna nam Wasza obecność! Chcemy z Waszą pomocą powiedzieć wyraźnie: ?Zostawcie w spokoju dobrą żywność?!

Zapraszamy do udziału!

Potrzebujemy wsparcia wolontariuszy ? chętnych prosimy o kontakt z Katarzyną Wojewódzką:
Email/ k.wojewodzka@zpp.net.pl

Zbieramy żywność, którą rozdamy podczas Akcji! Producentów i rolników, którzy chcieliby przekazać na potrzeby akcji swoje produkty, prosimy o kontakt z Maciejem Bartonem:
Email/ ustroniedwor@wp.pl

Beskidzcy gospodarze popierają naszą Kampanię! Popieramy tę kampanię, bo ludzie mówią, że jest gorzej jak za czasów okupacji. Nie wiem, czy jest jeszcze jakiś kraj w Europie, który stosuje tak restrykcyjne przepisy wobec małych gospodarstw. Produkcja i sprzedaż wyrobów tradycyjnych są tak obwarowane różnymi przepisami, że dla normalnego człowieka to niewyobrażalne – irytuje się baca Józef Michałek z Istebnej, działający w Związku Podhalan, Oddział Górali Śląskich.
Cały materiał.

Od kilku miesięcy prowadzimy Kampanię ?Zostawcie w spokoju dobrą żywność?.  Walczymy o to, by polscy rolnicy mogli swobodnie handlować wyprodukowaną przez siebie, również przetworzoną, żywnością. Nie zgadzamy się na to, by polskie prawo preferowało dużych, przemysłowych producentów.

Nie zajęliśmy się tym tematem przypadkowo. Każdy z nas, oprócz tego że jest smakoszem, przez lata pomagał dziesiątkom małych producentów w walce z absurdami prawa i urzędniczej praktyki. Dzięki wsparciu Związku Przedsiębiorców i Pracodawców  możemy pomoc nie tylko pojedynczym producentom, ale zyskujemy szansę by rozwiązać cały problem. By rzeczywiście poprawić sytuację polskich rolników i polskich konsumentów, dyskryminowanych w porównaniu z rolnikami i konsumentami innych krajów unijnych. Eksperci ZPP potrafią tego dokonać. Przykładem skutecznej akcji, w której powodzenie mało kto wierzył w momencie jej startu, było doprowadzenie do uchwalenia ustawy o abolicji zusowskiej. Wiemy co i jak zrobić, by Kampania ?Zostawcie w spokoju dobrą żywność? zakończyła się podobnym sukcesem.

Zanim przedstawimy konkretne propozycje rozwiązań prawnych, propagujemy naszą ideę wśród producentów, mediów, polityków oraz wszystkich zainteresowanych. Zależy nam na tym, by wszyscy którzy chcą dobrze jadać, by wszyscy których mierzi absurdalny porządek prawny, wywierali stały nacisk. By teraz, w czasie kiedy obrodziło wyborami, nasze postulaty nie mogły nie obchodzić polityków.

W tym celu, w połowie maja zorganizujemy konferencję prasową i demonstrację w centrum Warszawy. Będziemy opowiadać o naszej Kampanii, ale też częstować nielegalną lub zagrożoną delegalizacją żywnością. Kiełbasa, sery, pieczony w domu chleb, małe przyzagrodowe powidła, kiszone ogórki. Według niektórych to zagrożenie porządku prawnego. Nie zgadzamy się na to.

Potrzebna nam Wasza obecność, potrzebne nam Wasze produkty. Chcemy pokazać warszawiakom i Warszawie jak powinno smakować prawdziwe jedzenie. Chcemy z Waszą pomocą powiedzieć wyraźnie: ?Zostawcie w spokoju dobra żywność?!!!

Potrzebujemy wsparcia wolontariuszy – chętnych prosimy o kontakt z Panią Katarzyną Wojewódzką:
Email/ k.wojewodzka@zpp.net.pl

Zbieramy żywność, którą rozdamy podczas Akcji! Producentów i rolników, którzy chcieliby przekazać na potrzeby akcji swoje produkty, prosimy o kontakt z Maciejem Bartonem:
Email/ ustroniedwor@wp.pl

Unijni urzędnicy odpowiadają za największe i najbardziej obśmiewane prawne absurdy? Nic bardziej mylnego. Są dziedziny, gdzie polska biurokracja bije na głowę tę z Brukseli. Na przykład polski rolnik, by sprzedać wytworzone w gospodarstwie dżemy czy sery, musi założyć firmę i spełnić dokładnie takie restrykcyjne wymagania, jak wielki koncern spożywczy. Unia tego nie nakazuje, inne kraje takich przeszkód nie stawiają, ale nasi urzędnicy wiedzą swoje.

Cały tekst.

? Wymagania unijne są ludzkie. Okazuje się, że w krajach zachodnioeuropejskich, takich jak Włochy, Francja, rolnik może wypiec w swoim gospodarstwie chleb z własnej mąki i sprzedać ją turystom, konsumentom. W Polsce jest to niemożliwe bez założenia swojej działalności gospodarczej (?) ? mówi Jakub Bińkowski, autor Raportu „Prawne aspekty produkcji i obrotu żywnością na małą skalę w krajach europejskich. Analiza legislacji unijnej, przykłady rozwiązań prawnych krajów członkowskich UE”.

Raport przedstawiliśmy 17 kwietnia br.

Cała wypowiedź Jakuba Bińkowskiego_materiał video.

? Wmawia się nam, że rolnicy, czy mali wytwórcy nie mogą sprzedawać swoich produktów dlatego, że ogranicza ich prawo europejskie. Nic bardziej błędnego. Unia Europejska pozwala na to, żeby rolnik sprzedał zarówno swoje produkty, jak i swoje przetwory. W Polsce tego nie możemy zrobić ? mówi Zbigniew Kmieć, Organizator Kampanii „Zostawcie w spokoju dobrą żywność”.

Podczas zorganizowanej 17 kwietnia br. konferencji prasowej przedstawiliśmy Raport ?Prawne aspekty produkcji i obrotu żywnością na małą skalę w krajach europejskich. Analiza legislacji unijnej, przykłady rozwiązań prawnych krajów członkowskich UE?.

Cała wypowiedź Zbigniewa Kmiecia_materiał video.

? Ilekroć polski Rząd wprowadza jakieś restrykcyjne prawo, bardzo często zasłania się tzw. prawem unijnym. (?) Tymczasem w większości nie dotyczy to żadnych regulacji unijnych. Są to lokalne wymysły, które doprowadziły do takiej sytuacji, że polski rolnik nie może legalnie sprzedać swojego produktu polskiemu obywatelowi ? mówi Cezary Kaźmierczak, Prezes ZPP.

Podczas zorganizowanej dziś, 17 kwietnia, konferencji prasowej przedstawiliśmy Raport ?Prawne aspekty produkcji i obrotu żywnością na małą skalę w krajach europejskich. Analiza legislacji unijnej, przykłady rozwiązań prawnych krajów członkowskich UE?.

Cała wypowiedź Cezarego Kaźmierczaka_materiał video.

Politycy i urzędnicy wprowadzają w błąd opinię publiczną. To nie Unia Europejska wymusza restrykcyjne prawo, tylko polska biurokracja.

Polski rolnik właściwie nie ma możliwości legalnej sprzedaży swoich produktów polskiemu obywatelowi. Jest on zmuszany do sprzedaży pośrednikom. Restrykcyjne prawo dotyczy również drobnych producentów zdrowej żywności. W Polsce podlegają oni takim samym rygorom jak wielkie koncerny. W powszechnym odbiorze publicznym jest to wynik regulacji unijnych. Związek Przedsiębiorców i Pracodawców, w ramach Kampanii ?Zostawcie w spokoju dobrą żywność?, postanowił sprawdzić i poddał analizie dyrektywy unijne w tym zakresie oraz regulacje obowiązujące w innych krajach UE.

Wynik tej analizy jest druzgocący dla polskiego Rządu. Absolutna większość represyjnych regulacji to nie unijne dyrektywy, tylko pomysły rodzimej biurokracji.

? Polska ma najbardziej restrykcyjne ustawodawstwo w zakresie obrotu żywnością na małą skalę w całej Unii Europejskiej ? powiedział Zbigniew Kmieć, jeden z inicjatorów Kampanii ?Zostawcie w spokoju dobrą żywność?. Ma to bardzo negatywne skutki dla zdrowia ludzi, dla konkurencyjności polskiej żywności oraz dla rolników. Jedynymi beneficjentami tych represyjnych przepisów są chyba koncerny spożywcze oraz biurokracja. Bardzo mnie dziwi, że rząd to toleruje.

Działalność organów Unii Europejskiej kojarzy się w społecznym odbiorze z biurokracją, inflacją prawa i zahaczającym o absurd interwencjonizmem. Taki wizerunek organów unijnych jest często na rękę władzom krajowym, które odpowiedzialność za wprowadzanie niepopularnych ze względu na swoją opresyjność przepisów, mogą skutecznie zrzucić na decydentów w Brukseli. Kwestia produkcji i obrotu żywnością na małą skalę pokazuje jednak, że to polskie władze odpowiadają za bezcelowe ograniczanie wolności gospodarczej, mimo, że pozostawiono im swobodę co do zakresu i charakteru przyjmowanych regulacji.

Oto wybrane przykłady.

W świetle polskich przepisów, rolnik sprzedający dżem z owoców z własnego gospodarstwa, musi zarejestrować pozarolniczą działalność gospodarczą, stając się płatnikiem podatków PIT i VAT.

Prawo unijne nie nakłada takiego wymogu.

Polskie przepisy wprowadzają bezcelowe rozróżnienie pomiędzy sprzedaż bezpośrednią, a dostawę bezpośrednią, w zależności od tego, czy żywność będąca przedmiotem transakcji jest pochodzenia zwierzęcego, czy roślinnego.

Prawo unijne posługuje się jednolitą kategorią dostaw bezpośrednich.

Polskie prawo nakłada na rolnika dostarczającego małe ilości surowców do konsumenta końcowego obowiązek przestrzegania norm sanitarnych zawartych w rozporządzeniu nr 852/2004.

Prawo unijne wyłącza taką działalność z zakresu obowiązywania rozporządzenia nr 852/2004, zastrzegając jednocześnie, że państwa członkowskie mogą przyjąć bardziej restrykcyjne przepisy.

W świetle prawa polskiego, rolnik wypiekający i sprzedający na małą skalę chleb z własnej mąki, musi złożyć do Powiatowego Inspektoratu Sanitarnego wniosek o wpis swojego zakładu do rejestru oraz zatwierdzenie go po uprzedniej kontroli.

Prawo unijne nie przewiduje takiego obowiązku.

Jak widać, obwarowanie produkcji i sprzedaży żywności na małą skalę wydumanymi obostrzeniami jest ?zasługą? nadgorliwego polskiego ustawodawcy, a nie organów unijnych. Warto o tym pamiętać, gdy kolejny raz usłyszymy w telewizji, że ?Unia kazała??.

? Jesteśmy w tej samej Unii co Włosi, których prawo stanowi, że żywność na małą skalę należy wytwarzać w ?czystym pomieszczeniu?. W Polsce istnieją całe tomy różnych przepisów, które to opisują i zastęp biurokratów, który ma to egzekwować. Apeluję do rządu, żeby przerwał ten absurd i nie pozwalał na dalsze niszczenie dobrej polskiej żywności ? powiedział Cezary Kaźmierczak, Prezes ZPP. ? Jeśli ktoś się lubuje w chemicznie ?wędzonych? kiełbasach z zawartością mięsa 18% lub w ?sokach malinowych? z zawartością soku 0,01%, nie bronimy mu tego. Ale dajcie spokój normalnym ludziom, którzy chcą jeść prawdziwą żywność ? apelował Kaźmierczak.

W zaprezentowanym przez ZPP raporcie ?PRAWNE ASPEKTY PRODUKCJI I OBROTU ŻYWNOŚCIĄ NA MAŁĄ SKALĘ W KRAJACH EUROPEJSKICH. ANALIZA LEGISLACJI UNIJNEJ, PRZYKŁADY ROZWIĄZAŃ PRAWNYCH KRAJÓW CZŁONKOWSKICH UE? poddano analizie ustawodawstwo unijne oraz wybranych krajów UE.

Wniosek jest jednoznaczny: mamy najbardziej restrykcyjne prawo i jest to wybór polskiej administracji, a nie unijny przymus.

Raport do pobrania.
Materiał video z konferencji.

Dodatkowe informacje:
Joanna Nowek
Tel/ 504-287-817
Email/ j.nowek@zpp.net.pl

Związek Przedsiębiorców i Pracodawców
ul. Nowy Świat 33
00-029 Warszawa
tel./fax 22 826 08 31 e-mail: biuro@zpp.net.pl

 

NIP: 522-295-88-64 REGON: 142553074

FORMULARZ KONTAKTOWY

    [recaptcha]


    logo-zpp Kampanię koordynuje
    Związek Przedsiębiorców i Pracodawców.